travelmatszczecin

Przejdź do treści

Menu główne:

TRANSLATOR


Mariczka

Słynna "Hallerówka"

Pomnik Gen. Hallera

Pomnik "Kaszuba z Kaszub"

Kościół we Władysławowie

"Tym co nie powrócili z morza".

Pomnik Stefana Żeromskiego przed latarnią morska

"Lisi Jar"

"Gwiazda Północy"

"Krzyż Neclów" w Chłapowie

... w Wąwozie Chłapowskim.
























Władysławowo – Wielgô Wies.


Władysławowo to do 1952 r. Wielka Wieś, po kaszubsku Wielgô Wies położone na Pobrzeżu Gdańskim i nad Morzem Bałtyckim i Zatoką Pucką. 11 lutego 1920 r. generał Józef Haller przybył do Wielkiej Wsi, gdzie odbył rejs kutrem po Bałtyku a jeden z jego oficerów – ppłk. Henryk Bagiński postanowił kupić tu 20 ha ziemi, nadając nowej osadzie nazwę Hallerowo. Wiosną 1936 r. rozpoczęto budowę portu rybackiego, którego otwarcie nastąpiło 3 maja 1938 r. i na cześć króla Władysława IV port nazwano Władysławowem.
Władysławowo otrzymało prawa miejskie 30 czerwca 1963 r., a 1 stycznia 1973 r. do Władysławowa włączono obszar osiedla Jastrzębia Góra oraz części obszaru miejscowości Chłapowo, Tupadły i Swarzewo. W 2000 roku miejską promenadę przemianowano na aleję Gwiazd Sportu.
Zwiedzanie zaczynamy od ulicy Dworcowej z Dworcem Kolejowym
Kolej dotarła do Władysławowa w 1922 roku w ramach budowy linii na Hel i wtedy stację Wielka Wieś. W 1950 zmieniono nazwę miejscowości na Władysławowo, co spowodowało również zmianę nazwy stacji kolejowej.
Idąc ulicą Generała Józefa Hallera w kierunku dawnego Domu Rybaka mijamy uroczą Kaszubską Rybaczkę Mariczkę, która czeka z utęsknieniem na swojego męża Leona, który wypłynął na Bałtyk, dochodzimy do najbardziej charakterystycznej budowli Władysławowa.
Budynek z wieżą stanowi istotny znak nawigacyjny tych okolic Bałtyku. Miał to być hotel dla rybaków gdzie znajdowała się elegancka restauracja z fontanną, kino i ogród zimowy. Obecnie mieści się tu Urząd Miasta Z wieży budynku z tarasu widokowego, który wznosi się na wysokość 45 metrów, przy dobrej widoczności można zobaczyć panoramę miasta, cały Półwysep Helski oraz latarnię morską w Rozewiu... Tu możemy zwiedzić też prywatne Muzeum Motyli.
Następnie udajemy się na ul. Morską gdzie znajduje się słynna „Hallerówka”, drewniany domek letniskowy z 1922 roku inicjatora Zaślubin Polski z Morzem w Pucku, 10 lutego 1020 roku. Dzisiaj to niewielkie Muzeum – Centrum Pamięci Generała Hallera i Błękitnej Armii. Zgromadzono tu dokumenty, fotografie, listy i pamiątki w tym testament Generała. Nieopodal znajduje się pomnik Generała.

… i wracając dochodzimy do kościoła pw. Wniebowzięcia NMP witani przez „opiekuńczego Michała Archanioła”:
Kamień węgielny pod budowę kaplicy w Wielkiej Wsi, która obecnie tworzy prezbiterium, został wmurowany 2 lipca 1930 roku. Dzięki staraniom Towarzystwa Przyjaciół Hallerowa oraz ks. Kazimierza Merkleina w ciągu trzech lat wzniesiono niewielki kościół w stylu neogotyckim pw. św.Wojciecha. To w jego budowie brał udział Augustyn Necel opisywany w „Nordowymi ścieżkami Augustyna Necla”.
W roku 1957 z inicjatywy ówczesnego proboszcza parafii ks. Alojzego Piłata, zaczęto rozbudowę starego kościoła. Nowa część stanowiła nawę główną całego kościoła. Dobudowany obiekt zyskał wezwanie Wniebowzięcia Matki Boskiej Królowej Wychodźstwa Polskiego.
..opuszczając plac przykościelny wchodzimy na promenadę – Aleję Gwiazd Sportu położoną jest w bliskim sąsiedztwie Centralnego Ośrodka Sportu we Władysławowie (Cetniewie), która prowadzi na plażę i portu.
Obecnie promenada mieści 48 mosiężnych gwiazd umieszczonych w granitowych płytach. Na każdej gwieździe jest wygrawerowane nazwisko, imię oraz dyscyplinę sportowca. Można tu zobaczyć gwiazdy takich sportowców jak: Feliksa "PAPY" Stamma, Ireny Szewińskiej, Jerzego Kuleja, Andrzeja Suprona, Kazimierza Deyny, Roberta Korzeniowskiego, Sobiesława Zasady, Jerzego Makuli, Tomasza Golloba, Dariusza Michalczewskiego "TIGERA", Janusza Sidło, Grzegorza Lato, Andrzeja Grubby, Zbigniewa Bońka, Sylwii Gruchały i wiele, wiele innych...
Mijamy Centralny Ośrodek Przygotowań Olimpijskich i kierujemy się w stronę portu mijając pomnik Antoniego Abrahama – działacza kaszubskiego, orędownika przyłączenia Kaszub do Polski – Kaszuba z dziada, pradziada.

Przed portem pomnik „Z okazji 1000-lecia Państwa Polskiego” i obok drewniany krzyż taki jak wiele na „kaszubskim wybrzeżu”, taki, pod którym rodziny rybaków zbierały i modliły się o szczęśliwy powrót rybaków z morza w chwilach sztormowych zagrożeń. Na krzyżu tablica z nazwiskami poświęcona tym, którzy zginęli na morzu. Krzyż ufundowali właściciele kutrów „WŁA” 11, 41,51.
Samochodem przemieszczamy się w kierunku Jastrzębiej Góry i latarni morskiej w Rozewiu.
Już w XV wiecznej flamandzkiej locji wspomniano o Rozewiu pod nazwą Resehoned. Szwedzka mapa Zatoki Puckiej z 1696 roku ukazuje w Rozewiu latarnię morską. W listopadzie 1822 roku na szczycie nowej, murowanej latarni rozbłysło światło. Od 1875 roku na Rozewiu działały dwie latarnie morskie.
Nową o wysokości 28,8 m zbudowano 190 m na zachód od już istniejącej. Wygaszono ją w 1910 roku, kiedy starą wieżę podwyższono i zainstalowano światło elektryczne. Kolejny raz podwyższono wieżę w 1978 roku, kiedy zamontowano dodatkowy, stalowy walec o średnicy 3, 5 m i wysokości 8 m. W nowej latarni zainstalowano aparaturę obrotową składająca się z dwóch paneli (na każdym po 20 żarówek halogenowych). Od 1994 roku na latarni pracuje stacja referencyjna systemu GPS. Dzięki temu systemowi nawigacji satelitarnej można określić pozycję geograficzną z dokładnością od 5 do 10 m.
Z najsłynniejszą latarnią morską polskiego wybrzeża związane są losy "dynastii" rozewskich latarników Leona, Władysława i Zbigniewa Wzorków.
Wysokość wieży - 33 m (stożkowa wieża z dwiema galeriami; góra czerwona, dół biały),
Wysokość światła ponad wodą - 83, 2 m, zasięg światła - 26, 0 Mm,
Charakterystyka światła - (białe, błyskowe) światło 0, 1 s, przerwa 2, 9 s, okres 3, 0 s.
Latarnia Morska w Rozewiu nosi imię słynnego polskiego pisarza Stefana Żeromskiego. Pisarz kilkakrotnie odwiedzał Rozewie w latach 1920 - 1924. W 1933 roku uczczono pisarza, wmurowując obok wejścia do latarni tablicę. Pięć lat później w czerwcu urządzono i otwarto "Pokój Żeromskiego". W czasie wojennej zawieruchy, tablica i pokój zostały zlikwidowane przez Niemców. Dopiero w 1950 roku umieszczono drugą tablicę i uroczyście nadano latarni imię "Stefana Żeromskiego".
Wjeżdżając do Jastrzębiej Górze, od strony Władysławowa, znajduje się obelisk upamiętniający wyratowanie z morskich odmętów króla Zygmunta III Wazę po nieudanej wyprawie do Szwecji.
Obelisk składa się z kuli przypominającej kulę ziemską a nad nią wzbijający się do lotu orzeł. Obelisk ten ma symbolizować Polskę rozpoczynającą działalność zagospodarowywania dziewiczych terenów nad polskim morzem a "Lisi Jar" to wąwóz, który niegdyś liczył około 10 km długości. Niszczycielskie działanie Bałtyku, co rok pochłania jakąś część tego przepięknego zakątka.
Znajduje się pomiędzy Rozewiem (Latarnią Morską - Bliza) a Jastrzębią Górą. Powstał na skutek erozji a w najgłębszym miejscu ma prawie 50 metrów!
Porośnięty jest pięknym bukowym lasem, w którym nierzadko można spotkać okazy liczące grubo ponad 150 lat...
Już w Jastrzębiej Górze kierowani tablicą informacyjną udajemy się na wysoki na prawie 35 metrów klif, na którym znajduje się obelisk nazywany "Gwiazdą Północy". To tu w 2000 roku, po dokładnych pomiarach geodezyjnych, określono z wielką precyzją najdalej wysunięty na północ koniec Polski.
Już tylko kilka kroków do domu, w który mieszkał Augustyn Necel –, gawędziarz i opisywacz dziejów i historii Kaszub. Na domu umieszczona tablica pamiątkowa „W tym domu spędził dzieciństwo i młodość Augustyn Necel 1902 – 1976 Kronikarz losów Kaszubów odznaczony m.in. Krzyżem Polonia Restituta, Orderem św. Grzegorza Wielkiego”.
Spacerujemy po ul. Władysławowskiej – kapliczki, stare domy rybaków obok tych nowych i znowu kapliczki…  ulicą Jarową udajemy się w kierunku morza pod krzyż „Neclów”, opisywany w powieściach Augustyna Necla. Krzyż stał i stoi w Wąwozie Chłapowskim zwanym  przez Kaszubów "Rudnikiem".
Według naukowców powstał on w wyniku erozyjnej działalności wód spływających z Wysoczyzny do Bałtyku. Brzeg wysokiego i stromego klifu nieustannie podmywany jest przez morskie fale.
I tu kończymy nasz pobyt tam gdzie jest Wielgô Wies
.

Zbyszek Mat

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego