travelmatszczecin

Przejdź do treści

Menu główne:

TRANSLATOR


               ..  ,  ..........................

                         płyniemy kanałem

                         
płyniemy kanałem




..  płyniemy Kanałem Ostródzko - Elbląskim


„Potrzebni byli prawdziwi wizjonerzy o wyobraźni wykraczającej poza czasy, w jakim przyszło im realizować to niezwykle śmiałe przedsięwzięcie. Zamysł, o którym się będzie mówiło w następnych stuleciach. Niezbędna odwaga i przewidziane na dziesiątki lat działania planistów, architektów i konstruktorów oraz zaangażowanie tysięcy robotników, by w końcu, w 1860 roku popłynąć po trawie.”
Bilety mamy zarezerwowane a więc do czasu wypłynięcia tj. do godziny 9: 00 możemy pospacerować po okolicznych uliczkach Elbląga. Ze względu na wczesną porę zwiedzamy tylko dziedziniec Muzeum i Biblioteki.
O gadzinie 9: 00 mustrujemy na statek i wyruszamy w rejs do Ostródy.
Kanał Ostródzko-Elbląski o długości 82 km ze względu na funkcjonujące na nim od 1860 roku urządzenia hydrotechniczne jest zaliczany do ewenementów w skali światowej.
Różnica poziomów kanału na długości 9,6 km zmienia się o ponad 100 m, które statek pokonuje przy pomocy pięciu napędzanych wodą pochylni.
Całkowita trasa Kanału ma długość 129,8 km. Na ogół Kanał identyfikuje się tylko z odcinkiem Elbląg - Ostróda (82 km), ma on jednak kilka innych odgałęzień: Ostróda -Iława (48 km), Ostróda - Stare Jabłonki (16, 8 km),  Miłomłyn - Iława (31 km).
Rejon Kanału Ostródzko-Elbląskiego to także bogactwo siedlisk rzadkich gatunków zwierząt. Wiele z nich należy do gatunków chronionych, a szlak wodny zapewnia im dostęp do nieprzebranych zasobów pożywienia. Jego zalety i wartości niematerialne sprawiły, że na całej swej długości został uznany za Obszar Chronionego Krajobrazu, niezwykle cennego ekosystemu służącego ludziom i przyrodzie.
Po przejściu przez pochylnie po pięciu godzinach zatrzymujemy się na obiad dostarczony z lądu. Płyniemy dalej przechodząc jeszcze dwie śluzy i godz.. 21: 00 przypływamy do Ostródy. Podstawionym autokarem wracamy do Elbląga.

                                                                                        Michał Krajnik

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego