travelmatszczecin

Przejdź do treści

Menu główne:

TRANSLATOR




             Ikona Chrystus Pantokrator z XVII w.

        Deesis (fragment) 1530 r. z Cerkwi w Bartnem

         Deesis (fragment) 1530 r. z Cerkwi w Bartnem

          Ikony ze zbiorów sztuki sakralnej - Sanok

                 Ikona Matka Boska Hodegetria












Ikona Karpacka


Powrót do tragicznej historii Bieszczadów i Podkarpacia z okresu po II WW i Akcji „ Wisła” z lat 1947 -50, ciągłe pytania o tamten czas powodowały, że coraz bardziej historia, kultura i tradycja, mieszkańców tamtych ziem powodowała „sięganie” po coraz większy zasób informacji i poszukiwanie ich. Na tym południowo-wschodnim kawałku Polski skupiło się kilka grup wyznaniowych, których często kultura, tradycja, zwyczaje przenikały się a choć wyznania pochodziły z „jednego pnia” –wyznania rzymskokatolickiego, to na przestrzeni wieków na wskutek nieporozumień, nie szanowania tradycji regionów a często na skutek dominacji jednych nad drugimi doprowadziły do rozłamu i wydzielenia się Kościoła Greckokatolickiego i Kościoła Prawosławnego. Pogmatwana historia tamtych ziem i losy mieszkańców to temat coraz bardziej fascynujący dla takiego „zwykłego przeglądacza historii” i tak szeroki, że dzisiaj, będąc w Skansenie w Sanoku w Galerii Ikony Karpackiej rozmawiamy o wspólnej dla tych wyznaniowych nurtów Podbeskidzia – „o Ikonie” ważnej w tradycji rzymskokatolickiej jak i w grekokatolickiej i prawosławnej. Patrząc na te zachowane w muzeum stare ikony najcenniejsze ukraińskich górali Bojków i Łemków, porzucone nie z własnej winy, możemy z Michałem w zadumie spojrzeć na tą ginącą sztukę pogranicza polsko- ukraińskiego.
Ikona – pierwsze ikony powstawały i rozpowszechniały się w V- VI wieku, kiedy Kościół nie był podzielony a więc ikony są kulturowym dziedzictwem całego świata chrześcijańskiego. Niektóre spośród najstarszych ikon pochodzących nawet z włoskiego średniowiecza, zachowały się w Rzymie, gdzie miał miejsce ich początek w twórczości Duccia di Buoninsegna i Giotta. Ale ikona to nie tylko obraz o tematyce religijnej, wizerunek dewocyjny, podobny do tych, które wypełniają kościoły i które umieszczamy w domach, dla zamanifestowania naszej wiary, by modlić się lub po prostu, by zadośćuczynić tradycji, czy też upodobaniom. Zawierają w sobie znacznie więcej a walor artystyczny ikony jest wartością poniekąd uboczną, marginalną. To, co wyróżnia ikonę, jest - wyobrażająca się przez obraz - Tajemnica Boga. I Tak jest ikona w religii pojmowana.
Obraz ikonowy ma być miejscem spotkania w mistyczny sposób z samym Bogiem, to już sam proces jego wytworzenia musi być mistyczny i modlitewny. Mnich artysta, który zamierza wykonać swoją pracę malarza, musi w sposób odpowiedni "oczyszczający" przygotować się do tego działania. To w modlitwie i kontemplacji uświadamia sobie, że źródłem i inspiracją tworzenia jego dzieła jest sam Duch Święty, tak, więc rolą artysty(podobnież jak ewangelisty), jest jedynie odkrycie przed oczyma ludzkimi napełniającej już przygotowaną i obmodloną "deskę" rzeczywistości Boskiej.
Światło Boskie prześwietla niejako realność obrazu ikonowego, to musi on być technicznie tak
namalowany, aby i w warstwie malarskiej światło nie oświetlało przedstawionych postaci, ale wyraźnie promieniowało od nich. Nie ma w nich światłocienia i perspektywy zbieżnej. I trzecia najistotniejsza cecha charakterystyczna i odróżniająca w sposób jednoznaczny od malarstwa zachodniego, to symbolizm i hieratyczność. Inaczej mówiąc artysta nie przedstawia w ogóle podobieństw do przedstawianej postaci, bądź sceny, lecz całą treść, jej teologię wyraża za pomocą pewnych znaków i układów. Stąd też w uproszczeniu płynie przekonanie, że tworzenie ikony, to nie jest już tylko jej malowanie, lecz "pisanie"- ikonopisanie, całej skomplikowanej teologii. Już po ukończeniu malowania wizerunku pozostaje jedna zasadnicza czynność: pobłogosławienie ikony. Zgodnie z teologią ikony właściwym dla nich miejscem są świątynie a jeśli znajdują się poza nimi, muszą najpierw uzyskać błogosławieństwo i uczestniczyć w liturgii, bowiem tylko udział w niej zapewnia nawiązanie łączności między praobrazem a wyobrażeniem. Przechowuje się ją na ołtarzu w sanktuarium od wieczerni aż do odprawiania Liturgii następnego dnia, kiedy to oficjalnie błogosławi ją kapłan, najlepiej w obecności właściciela, czytając specjalną modlitwę: "poświęca się ta ikona łaską Ducha Świętego". Błogosławieństwo inaczej nadanie imienia ikonie jest koniecznym warunkiem "stania się" ikoną.
Słuchając muzyki cerkiewnej oo. Sudytów z ukraińskich monastyrów zapraszam obejrzenia slajdu o ikonach i do chwili zadumy nad pięknem Ikony Karpackiej.


                   Ikona Matka Boża Hodegetria



   Galeria Ikon P.Jadwigi Denisiuk  - Cisna (Bieszczady)
























Dlaczego ikona ma tak szczególną wartość?  -  Bo proces jej powstawania jest szczególny. Nie jest to obrazek. Kiedyś nazywana „czarną deską”, po dokonaniu restauracji w XX wieku ikony Andrzeja Rublowa okazało się, że „tryska wszystkimi kolorami tęczy. W Polsce najwybitniejszym artystą malującym ikony był Jerzy Nowosielski, nie tylko malarz, lecz także teoretyk sztuki, pedagog, myśliciel i teolog. W całej twórczości Nowosielskiego przejawia się zafascynowanie ikoną.
A więc jak powstaje ikona?
Podjęcie zamiaru sporządzenia ikony według kościoła prawosławnego jest darem; jak każde dobre pragnienie, którego sprawcą jest Bóg. Umiejętność pisania ikon jest darem szczególnym i dlatego należy o nią prosić.. Stąd stara tradycja, że ikonografami byli mnisi, jako osoby zgłębiające znajomość Pisma świętego i życiorysów świętych. Ikonograf ma wejść w pole bliskości a nawet w zażyłość z osobami, które chce przedstawić a mnisi kościoła wschodniego, podczas całego okresu malowania ikony zachowują milczenie, bo jest to danie miejsca natchnieniu Bożemu, aby ono samo prowadziło rękę artysty dla ukazania tego, co niewidzialne.
Podobrazie - Drzewo jest symbolem życia a więc nośnikiem ikony jest deska, która wymaga długotrwałego przygotowania. Deska, jako nośnik treści ikony domaga się długiego przygotowania. Najczęściej poddawano ją kilkugodzinnemu działaniu pary wrzącej wody a następnie deski suszono w piecu piekarniczym zaraz po wypieczeniu chleba. Tak przesuszone zawieszano na belkach stropowych poddając je działaniu zmiennej cyrkulacji powietrza i dymu. Deski nasycone dymem były ponoć chronione przed atakiem korników i pleśni. Często umacniano deski gotując je w oleju lnianym. Taką suchą deskę pokrywa się gruntem klejowo-kredowym. Po przygotowaniu takiego gruntu, smaruje się deskę rozrobionym klejem i nakłada płótno. Jest to także przypomnieniem, że wizerunek Chrystusa został utrwalony właśnie na płótnie - całun, legenda o wizerunku z Edessy, czy też w zachodniej tradycji chusta Weroniki.
Takich warstw jest około pięciu do siedmiu. Sam proces przygotowania powierzchni zajmuje, co najmniej tydzień. Po wyschnięciu grunt jest gładzony i polerowany pumeksem, aby uzyskać właściwą powierzchnię malarską.
Następnie wykonywany jest w/g zasad proporcji geometrycznych szkic postaci sceny biblijnej czy też z życia świętych. Już na etapie szkicu ikonograf musi uwzględniać elementy tradycji:
• wypukłe i wysokie czoło - wyraża moc ducha i mądrość, nieodłączne od miłości,
• wydłużony i cienki nos - podkreśla szlachetność. Nos ten nie wdycha już zapachów tego świata, ale wonny zapach Chrystusa,
• oczy - nie współmiernie duże są otwarte na nadprzyrodzoność i na wizję dzieł Stworzyciela Takie spojrzenie jest wzmocnione przez zdecydowany łuk brwiowy, brak rzęs, pozbawione blasku,
• bardzo wąskie i geometryczne usta - wykluczają wszelką zmysłowość. Usta są zawszę zamknięte, gdyż kontemplacja postuluje milczenie. Ikona milczy, żadne inne szczegóły fizyczne nie sugerują dźwięku,

• uszy - rozwinięte przez słuchanie słów Pana, nie dociera do nich szum świata,
• cienkie i długie palce - wskazują na dematerializację i strumień intensywnej duchowości,
• energiczny podbródek - świadczy natomiast o zdecydowanej postawie.

Kolejnym etapem jest złocenie. Bardzo wiele starych ikon przedstawia postacie na złotym tle. Ponieważ złoto jest szczytem kolorów, dlatego właśnie ono najlepiej może oddać transcendencję, świętość, "Bożą energię", w której udział mają święci złoto w systemie chrześcijańskiej symboliki zajmuje szczególne miejsce. Złoto, jako najcenniejszy materiał na ziemi, służy do wyrażenia tego, co jest najcenniejsze w świecie ducha. Złoto symbolizuje światłość, niebo, dlatego stosowane jest w ikonografii zarówno, jako złote tło, złote nimby świętych, złoty blask wokół postaci Chrystusa, złote szaty Zbawiciela i złota asystka na szatach Bogurodzicy i aniołów wszystko to służy do wyrażenia świętości i przynależności do świata wiecznych wartości.
Sankir - czyli podkład pod wizerunek. Używa się do tego w większości naturalnych pigmentów, które są wyrabiane "z prochu ziemi". Tak jak ciało pierwszego człowieka zostało ulepione z gliny, tak też ikonę, która jest "ciałem" tego, co wyraża świętość - wykonuje się z tworzywa ziemistego. Sankir jest ciemnym podkładem, stosownym w barwie do efektu, który zamierza się osiągnąć na danym fragmencie ikony.
Szaty - Zwykle święci przedstawiani są na ikonie w szatach. W niektórych scenach, gdy oddanie nagiego ciała staje się konieczne, przedstawione jest całkowicie ascetycznie, przy nie naturalnej karnacji skóry. W przeważającej jednak większości posiadają ubiór. Szaty- to także określony znak: rozróżnia się szaty biskupie (zwykle z czarnymi krzyżami w wątku tkaniny, niekiedy kolorowe), kapłańskie, diakońskie, królewskie, zakonne itd., to znaczy odpowiadającej funkcji życiowej. Święci na ikonach są przedstawiani w pięknych szatach, gdyż "płukali swe szaty i w krwi Baranka je wybielili. Szaty muszą jednak nosić charakter ascetyczny "szaty chwały i nieśmiertelności".

Podmalunek ciała. Fragmenty wizerunku przedstawiające części ciała wykonuje się przy użyciu ochry i bieli. Na przygotowany sankir nakłada się pierwszą warstwę ochry ciemnej (czerwonej), następnie mieszaninę ochry ciemnej i jasne, później ochrę jasną z dodatkiem bieli - tak, aby wyłonił się wyraźny zarys twarzy i dłoni. Podmalunek ten sporządza się "na wyrost", tzn. uzyskując jaskrawsze, bardziej kontrastowe elementy, gdyż technika tempery charakteryzuje się wzajemnym przenikaniem kolorów, co w rezultacie, po całkowitym wyschnięciu farb daje efekt bardziej stonowany.

Bliki i kontur. Ostatnie szlify ikony polegają niejako na tchnieniu w nią życia. Zostają tu uwydatnione źrenice oczu a twarz i dłonie pokrywa się cienkimi białymi kreseczkami, tzw. blikami, które sprawiają, że ikona "błyszczy". Te światła (bliki) szczególnie uwydatnione wokół oczu to energie Boże, blask świętości Boga, który odbija się na obliczach jego synów i córek. Oni są Nowym Stworzeniem i pierwocinami nowego życia na ziemi. "To, co stare minęło, oto wszystko stało się nowe" - nowością i nieskazitelnością Boga.
Dla poprawienia wyrazistości wizerunku trzeba go okonturować ciemnym odcieniem barwy w danym miejscu użytej.

Wykończenie i podpis. Wykończenie obrazu to obrysowanie nimbu linią konturową oraz dopracowanie ramy - zwłaszcza, kiedy wizerunek nie jest umieszczony w naturalnym kowczegu - wgłębieniu. Ważnym elementem ikony jest podpis - wedle teologii i antropologii zawartej w Biblii, to, co nie ma imienia, niejako nie istnieje. A znać kogoś po imieniu, to wniknąć w jego serce, być w bliskiej z nim zażyłości. Dlatego również ikonie nadaje się nazwę - nosząc imię tego, kogo przedstawia, jest zarazem oknem, furtką prowadzącą do bezpośredniego spotkania ze świętym. Kilka tygodni później, kiedy ikona dokładnie wyschnie, pokrywa się ją oliwą, czyli werniksem wytwarzanym z gotowanego oleju lnianego, do którego dodaje się żywicę, bursztyn. Nosi to nazwę olifa. Olifa, przenikając farbę aż do drewna, chroni powierzchnię ikony, a także nadaje jej jasność, głębię i świetlistość. Niestety zabieg ten po pewnym czasie powodował pociemnienia maltury. Werniksowanie ikon umożliwia konserwatorom zdejmowanie małowartościowych późniejszych przemalowań. Od czasów bizantyjskich stosowano osłony metalowe ikon, tzw. basma - pasek metalu, który tworzył ramę dla przedstawienia, pozostawiając je całkowicie odkryte, okład częściowy, ryza -zasłonięcie całej ikony, z wyjątkiem twarzy i stóp namalowanych postaci.
Już po ukończeniu malowania wizerunku pozostaje jedna zasadnicza czynność: pobłogosławienie ikony.
Zgodnie z teologią ikony właściwym dla nich miejscem są świątynie a jeśli znajdują się poza nimi, muszą najpierw uzyskać błogosławieństwo i uczestniczyć w liturgii, bowiem tylko udział w niej zapewnia nawiązanie łączności między praobrazem a wyobrażeniem. Przechowuje się ją na ołtarzu w sanktuarium od wieczerni aż do odprawiania Liturgii następnego dnia, kiedy to oficjalnie błogosławi ją kapłan, najlepiej w obecności właściciela, czytając specjalną modlitwę: "poświęca się ta ikona łaską Ducha Świętego". Błogosławieństwo inaczej nadanie imienia ikonie jest koniecznym warunkiem "stania się" ikoną.

Proces powstawania ikony jest długi, trudny zawierający mistycyzm i tajemnicę, ale choć takie pobieżne poznanie powstawania ikony ( nie, nie jestem taki pełen wiedzy – to wiedza z Internetu i rozmów z mnichami) pozwala nam z Michałem inaczej spojrzeć na te stare ikony i wczuć się w tą tajemnicza i magiczną atmosferę ich tworzenia i ich istnienia.
                                                                       Michał Krajnik & Zbyszek Mat

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego