travelmatszczecin

Przejdź do treści

Menu główne:

TRANSLATOR

Cmentarz Centralny w Szczecinie - Brama Główna
Aleja Platanów

Kaplica Cmentarna

Buk wielkolistny
Sosna Wojnatka







Największy w Polsce ...., ścieżkami botanicznymi ...


Wyjątkowe miejsce, ale nie tylko w Szczecinie. Największy w Polsce i trzeci co do wielkości – po Hamburgu i Wiedniu. Ale i spełnienie marzeń wielkiego wizjonera Szczecina – projektanta jedynych takich i wspaniałych Tarasów Hackena a dzisiaj Wałów Chrobrego nazwanych ku pamięci nadburmistrza Szczecina Hermanna Hackena. Wilhelm Meyer wymarzył sobie cmentarz-park, zgodnie z popularną w końcu XIX wieku ideą ogrodów śmierci. Nekropolię otwarto w 1901 roku a aleje i kwatery obsadzono 360 gatunkami drzew i roślin z ponad 50 z nich rzadko spotykanymi. Nekropolia była dziełem sztuki, jej dyrektor Georg Hanning, dyplomowany ogrodnik, wprowadził restrykcyjne przepisy o wielkości nagrobków oraz rodzaj użytych materiałów z figurami tylko kamiennymi.

Szczeciński Cmentarz Centralny to szczególne miejsce o powierzchni ponad 172 hektary. Od założenia cmentarza spoczęło tu ponad 300 tys. zmarłych, którzy swoją pracą i talentem, każdy na miarę swoich możliwości pozostawił ślady swojej obecności w naszym Szczecinie. Ale jest to miejsce, gdzie każdy kamień, każdy pomnik, krzak czy drzewo mogłoby opowiadać o pięknej historii naszego miasta, ale też o czasach trudnych w jego dziejach. Po drugiej wojnie światowej większość nagrobnych figur miała odstrzelone głowy, które stały się celami dla czerwonoarmistów. Powojennemu porządkowaniu cmentarza towarzyszyło masowe usuwanie niemieckich nagrobków, które posłużyły za materiał na murki czy chodniki. Dziś poniemieckie nagrobki podziwiać można w pięknie zaaranżowanym lapidarium. Powracaliśmy do tych wspomnień o tych, bez których Szczecin byłby innym, nie tak wspaniałym miastem pozostawionym nam, powracaliśmy do wspomnień, spacerując wytyczonym Traktem Historycznym.
Obecnie największa polska Nekropolia oprócz miejsc pamięci jest jednym z najpiękniejszych parków przyrodniczych naszego Miasta. Spacerując wytyczoną ścieżką botaniczną i powracając do wspomnień o tych, co przed nami tworzyli nasz Szczecin, spójrzmy na skupiska starych drzew, krzewów wilgotne doliny strumieni, małe zbiorniki wodne o zabagnionych i zarośniętych brzegach tworzą mozaikę siedlisk idealnych dla świata fauny. Dzikie zwierzęta, lisy, jenoty, wiewiórki, borsuki, zające, jeże i wiele, wiele innych – chociaż często ich nie widzimy, są współtowarzyszami naszych spacerów, ścieżkami tego pełne uroku i czaru miejsca wędrówek.
Przed bramą główną w stylu neoromańskim zbudowaną w latach 1901 – 1903 wg projektu Wilhelma Mayera Schwartau z wystrojem rzeźbiarskim szczecińskiego artysty Bolcke wita wszystkich tak jak i przed laty wspaniały Cis pospolity. Wita i żegnał tych którzy udawali się w swoja ostatnią drogę przechodząc przez bramę i udając się do innego świata.

Spacery ścieżkami botanicznymi naszego Cmentarza Centralnego to zbawienny wpływ na nasz organizm o czym wiedzieli już starożytni. Z uzdrawiającej mocy drzew korzystała bardzo często medycyna ludowa.
Wędrując ścieżkami cmentarza centralnego, przenoszę się myślami do śladów działalności Wilhelma Mejera Szwartau, architekta, wielkiego wizjonera rozwoju i przyszłości naszego miasta, miasta wielu narodów. Wielu z mieszkańców Szczecina pozostawiało ślady kultury i tradycji, a po Wilhelmie Szwartnau pozostało ich nadzwyczaj wiele. przestrzenny układ dzisiejszych Wałów Chrobrego, jednego z najpiękniejszych miejsc Szczecina, neogotycki kościół św. Gertrudy na Łasztowni, gmach magistratu – obecnie rektorat Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Rybackiej, neorenesansowy gmach Urzędu Celnego oraz znajdujący się przed nim Most Hanzy (istniejący w miejscu obecnego Mostu Długiego), Dom Parkowy (obecnie Hotel Park) i wiele, wiele innych pięknych architektonicznych już dziś zabytków.




                                             Z wędrówki z moimi wnukiami
                                                                                                 Zbyszek Mat




Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego