travelmatszczecin

Przejdź do treści

Menu główne:

TRANSLATOR


Cerkiew pw. Opieki MB w Hańczowej


Cerkiew greko-katolicka pw. św. Paraskewy z 1786 roku.


Cmentarz Łemkowski w Uściu Gorlickim


Cmentarz Wojenny nr. 57 w Uściu Gorlickim

        
Kościół pw. MB Nieustającej Pomocy w Uściu Gorlickim

Pomnik poświęcony Łemkom poległym w czasie
 II Wojny Światowej.






Cerkwie i Kościoły Beskidu Niskiego 

 

Wędrując przez Beskid Niski już z daleka często widzimy i mijamy drewniane cerkwie stojące na wzgórzach, otoczone starymi drzewami i kamiennym lub drewnianym ogrodzeniem z ozdobną zadaszoną bramą. Cerkwie i cerkiewki łemkowskie bardzo ładnie wkomponowujące się w górzysty otaczający krajobraz. Zazwyczaj teren przy-cerkiewny służył jako cmentarz więc można tu znaleźć stare krzyże i nagrobki świadczące o historii tych miejsc. W Beskidzie Niskim znajduje się jeszcze wiele opuszczonych wsi z których ludność została wysiedlona na inne tereny kraju lub za granice. Niektóre z Łemkowskich cerkwi grekokatolickich przejętych po 1945 roku obecnie pełni rolę kościołów katolickich. Dzisiejszą wędrówkę szlakiem architektury drewnianej zaczynamy w Hańczowej. Cerkiew pw. Opieki MB w Hańczowej. Drewniana XIX-to wieczna cerkiew łemkowska wzniesiona na miejscu XVII-to wiecznej świątyni. Sama wieża jest starsza i pochodzi z XVII-go wieku. Do roku 1947 a więc roku w którym zaczęła się „Akcja Wisła“ była cerkwią grekokatolicką a następnie w latach 1947-1958 służyła wiernym obrządku rzymsko-katolickiego mimo tego postępowała jej dewastacja. I w 1956 roku została podjęta decyzja o jej rozbiórce i wywiezieniu wyposażenia do Składnicy Ikon w Łańcucie. Przed dewastacją i rozebraniem budowli uratował cerkiew powrót kilku rodzin łemkowskich wysiedlonych w 1947 roku którzy własnymi siłami wyremontowali ją oraz powołali w Hańczowej parafię prawosławną. piękny ikonostas namalowany pod koniec XIX-go wieku przez braci Antoniego, Michała i Zygmunta Bogdańskich z Jaślisk. W cerkwi zachowała się duża ilość oryginalnego wyposażenia z przełomu XVII-go i XIX-go wieku. Obok cerkwi granitowy krzyż postawiony na pamiątkę Tysiąclecia Chrztu Rusi w latach 988-1988. Na ścianie cerkwi brązowa tablica poświęcona pamięci wypędzonym z Łemkowszczyzny, zawieszona w 50-tą rocznicę „Akcji Wisła“.


Opuszczamy Hańczową kierując nasze kroki w kierunku Uścia Gorlickiego. Pośród lasów Beskidu Niskiego położone Uście Gorlickie i jego okolice zachowały wiele pierwszych łemkowskich zagród zwanych „hyżami“, wiele cerkwi i kościołów. W centrum stoi kamienny pomnik odsłonięty w 1960 roku poświęcony Łemkom poległym w czasie II Wojny Światowej. Dochodzimy do wzniesionej w stylu zachodnio-łemkowskim cerkwi greko-katolickiej pw. św. Paraskewy z 1786 roku. Po „Akcji Wisła“ została przejęta przez kościół rzymsko-katolicki i funkcjonowała jako kościół pw. MB Nieustającej Pomocy i ponownie w roku 1997 cerkiew powróciła do greko-katolików. Ołtarz główny pochodzi prawdopodobnie z XIX-go wieku.
Położony na skraju wsi cmentarz w Uściu Gorlickim podobny jest do wielu łemkowskich cmentarzy w okolicy. Z kapliczką cmentarną, z baniastą wieżyczką z łemkowskim krzyżem z 1876 roku a na nim kilka starych nagrobków z wśród nich nagrobkiem Samuela i Paraskewy Krynickich z 1910 roku.
Z cmentarzem parafialnym sąsiaduje Cmentarz Wojenny nr.57 z czasów I Wojny Światowej. To jeden z ponad czterystu cmentarzy wojennych na południu Polski. Otoczony kamiennym murem, zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča. Przy wejściu znajduje się pomnik stanowiący część ogrodzenia. W dwóch grobach zbiorowych pochowano tu 46 żołnierzy armii austro-węgierskiej i 13 żołnierzy armii rosyjskiej oraz 45 pochowanych w grobach pojedynczych.
Wjeżdżamy do Kwiatonia. Tutaj znajduje się jedna z najpiękniejszych cerkwi w Polsce. Cerkiew parafialna greko-katolicka pw. św Paraskewy. Obecnie kościół rzymsko-katolicki.
Wzniesiona w konstrukcji zrębowej, ściany i dachy pokryte gontem. Wystrój wnętrza stanowi polichromia o motywach figuralnych i ornamentalnych z 1711 roku. Zachowało się tu kompletne wyposażenie. Ikonostas Michała Bogdańskiego z 1904 roku. Prezbiterium i ołtarz główny z XIX wieku oraz dwa boczne ołtarze z ikonami Matki Boskiej z dzieciątkiem oraz zdjęcie z krzyża.





Cerkiew w Koniecznej

Na drodze Konieczna - Żdynia

Cmentarz Wojenny w Żdyni

.. napis na kamiennej tablicy

Cerkiew w Żdyni

Ikonostas

.. w Cerkwi













Nad górnym biegiem rzeki Zdynia , przy drodze do Gładyszowa około 500 metrów od granicy ze Słowacją, we wsi Konieczna, znajduje się prawosławna cerkiew pw. św. Wasyla Wielkiego z początku XX-go wieku, otoczona cmentarzem. Obok cmentarza cerkiewnego znajduje się zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča Cmentarz Wojenny nr. 47 Konieczna z I Wojny Światowej. Drewniana, orientowana, trójdzielna cerkiew z wieżą obitą blachą o konstrukcji zrębowej. Wewnątrz mieści się ikonostas przywieziony z Sambora w 1912 roku. Sufit i ściany pokrywają polichromie. Cerkiew pw. Wasyla Wielkiego zbudowano w roku 1903-1905 jako świątynie greckokatolicką. Po wysiedleniu ludności łemkowskiej w ramach „Akcji Wisła“ w roku 1947 w obiekcie sporadycznie celebrowano nabożeństwa dla nielicznie przybyłych osadników. Od 1957 roku, kiedy część Łemków powróciła na ojcowiznę, w cerkwi zaczęto też odprawiać nabożeństwa w obrządku bizantyjsko-ukraińskim co trwało do czasu aresztowania przez władze państwowe księdza greckokatolickiego w 1961 roku. Od tej pory wierni z Koniecznej pozostawali pod opieką duchownych prawosławnych z Bartnego. W 1969 roku cerkiew została przekazana do użytkowania polskiemu Autokefalicznemu Kościołowi prawosławnemu jako świątynia filialna utworzonej w 1967 roku parafii w Zdyni.

Z Koniecznej udaję się do Żdyni. Żdynia związana jest z historią o ikonach o których opowiadano mi w czasie zwiedzania w 2012 roku cerkwi pw. św. Mikołaja w Szczecinie. Losy tych ikon spowodowały moje zainteresowanie losami ludzi którzy w wyniku „Akcji Wisła“ zostali przesiedleni na Ziemie Zachodnie. Zostały one przywiezione do Szczecina po II Wojnie Światowej z kresów wschodnich a właściwie wywiezione z terenów Łemkowszczyzny przez przesiedleńców i repatriantów wyznania prawosławnego wbrew zakazowi ówczesnych władz. W starej cerkwi w Szczecinie na uwagę zasługiwały: usytuowane w głównym ikonostasie neobarokowe carskie wrota z cerkwi pod Hrubieszowem oraz ikony z cerkwi w Żdyni w Beskidzie Niskim. Oto jedna z nich.
Pobyt w Żdyni zaczynamy od wizyty na cmentarzu Wojennym nr.57 zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča. Jeden z ponad czterystu zachodnio-galicyjskich cmentarzy wojennych. Na otoczonym kamiennym murem cmentarzu zrekonstruowano kilka drewnianych krzyży łacińskich i prawosławnych. Na cmentarzu było pochowanych prawdopodobnie 46 żołnierzy w dwóch grobach zbiorowych oraz w trzech pojedynczych poległych w lutym 1915 roku. Pochowani to 17 żołnierzy armii rosyjskiej i 29 żołnierzy armii austro-węgierskiej. Na terenie cmentarza znajduje się kamienny pomnik zwieńczony krzyżem na którym zachowała się oryginalna tablica kamienna z inskrypcją w języku niemieckim:-

WIERNI PRZYSIĘDZE I OBOWIĄZKOWI
W BITWIE KREW SWOJĄ I ŻYCIE ODDALI.
BEZ WZGLĘDU NA TO, CZY NA DZIEJÓW SZALI
WROGIEM NAM, CZY TEŻ PRZYJACIELEM BYLI,
JAKO WZOROWI ŻOŁNIERZE
NA WIECZNĄ PAMIĘĆ SOBIE ZASŁUŻYLI

Ze Żdyni pochodził także Maxim Sandowycz, święty, męczennik prawosławny którego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym. Z cmentarza udajemy się w kierunku, drewnianej, prawosławnej cerkwi pw. Opieki MB.
Pierwsza cerkiew w Żdyni powstała w XVI-tym wieku. Obecny budynek jest jednak znacznie młodszy i pochodzi z 1795 roku. Funkcję świątyni greckokatolickiej pełnił do czasu „Akcji Wisła“ a w 1947 roku cerkiew przeszła na własność skarbu państwa. w 1947 roku obiekt był współużytkowany przez parafię prawosławną rzymskokatolicką. Cerkiew zw Żdyni jest wzniesiona z drewna, jednonawowa, trójdzielna, ponad przedsionkiem wznosi się wieża o pochyłych ścianach zbudowana na planie prostokąta, zwieńczona hełmem z pozorną latarnią zwieńczona krzyżem łacińskim. podobne, bardziej rozbudowane konstrukcje znajdują się ponad nawą i węższym oraz niższym od niej prezbiterium. We wnętrzu, barokowy XVII-to wieczny ikonostas a ściany pokryte są polichromią. Całość jest otoczona kamiennym murkiem z brama dzwonnicą.

                                                            Z moich wędrówek po Beskidzie Niskim - wrzesień 2014 r.
                                                                                               Zbyszek Mat

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego